Witaj w mojej księdze gości. Będę wdzięczny za uwagi i komentarze.

Poglądy i opinie prezentowane w tej księdze należą do ich autorów.

Jesteś 23779 osobą odwiedzającą tę księgę

W. Dedo 
83.11.216.52
30-12-2006 (18:42)
Byłem we Lwowie i uznałem , Ze to jest polskie ładne miasto
212.87.13.74
28-12-2006 (20:46)
lesio skontaktuj sie ze mna skoro ci tak bardzo zalezy na naszym polskim Lwowie :D masz wszelkie dane. pozdrawiam
Lesio 
195.136.11.67
28-12-2006 (13:58)
Wszystkim internautom miłośnikom Lwowa i Kresów Płd-Wsch życzę by doczekali powrotu Lwowa do Macierzy
Mariusz 
213.134.160.230
28-12-2006 (01:19)
Spędziłem we Lwowie pare dni. Jako aktor małego krakowsiekgo teatru ,,Słowa pod krzyżem'' miałem przyjemność zaprezentowania miejscowym Polakom jasełek. Było to niebywałe doświadczenie!!! Nocowałem w zaniedbały hotelu. Na zewnątrz temperatura spadała do -20 stopni Celcjusza. W hotelu też było chłodno, ponieważ stare drewniane okna już od dawna należycie nie spełniały swojej funkcji. Ciepłą wodę mieliśmy tylko 2 godziny dziennie. A co najciekawsze nie płynęła ona z kranu lecz ulokowana była w spłuczce. Pewnego dnia podróżowałem bardzo starym i zaniedbanym tramwajem na Cmentarz Łyczakowski. Podróż ta głęboko zapadła w mej pamięci bo dane mi było poznać wielu fantastycznych ludzi. Zwiedziłem Lwów wzdłuż i w szerz. Poznałem jego dobre i złe strony. Urzekła mnie magia tego miejsca. Ciągle powracam do Lwowa myślami. Nie wiem dlaczego ale czuję, że jakaś niewidzialna siła przyciąga mnie w to miejse. Odwiedziłem Lwów raz jeszcze. I ciągle jest mi mało. Ciąglę chcę więcej. Nie wiem dlaczego ale Lwów zajmuje w moim sercu szczególne miejsce. Dziękuję twórcy tej strony za umieszczone na niej materiały. Moje wspomnienia odżyły i jeszcze bardziej chcę odwiedzić mój ukochany Lwów...
88.199.46.17
23-12-2006 (18:33)
Urodzony we Lwowie 4 paxdziernika 1939 r.
82.197.62.190
23-12-2006 (17:59)
Byłem we Lwowie pierwszy raz dopiero w tym roku ale na pewno nie ostatni. Niech żyje Polska, niech żyje Ukraina.
Filip Dybowski 
83.11.8.63
11-12-2006 (22:39)
Bardzo ciekawa strona. Mam nadzieje się wybrać do Lwowa, wszak Benedykt Dybowski to mój przodek spod herby Ślepowronu.

Pozdrawiam,
Filip
Przemek 
83.7.173.240
08-12-2006 (14:36)
dokumentuję wspomnienia lwwoskie, osoby urodzone we Lwowie proszę o kontakt
marek 
83.27.83.211
04-12-2006 (21:34)
Chciałem poinformować PT Czytelników niniejszej księgi o dość ciekawej informacji, podanej w zeszły piątek, tj. 1 XII 06 r. przez ukraińską "Lwiwśką hazetę." Otóż podczas remontu dachu w kamienicy przy ul.Pijarów (obecnie Niekrasowa) 67 we Lwowie robotnicy natrafili na skrytkę 9 Lwowskiej Drużyny Harcerskiej im.Henryka Jordana z czasów okupacji niemieckiej. Był w niej mały arsenał (naboje i granaty ręczne), 300 fragmentów klisz fotograficznych oraz archiwum drużyny (księgowość, dowody opłat składek członkowskich, nazwiska, adresy i pseudonimy harcerzy, książki instruktażowe - niektóre wydane jeszcze przed pierwszą wojną światową, mapy itp.). W gazecie podano, że dowódcą tej grupy był Zbigniew Didowicz (?) pseudonim "Maciuś." Gazeta zastrzegła, że zgodnie z prawodawstwem ukraińskim archiwum tego nie można zwrócić Polsce, ale możliwe jest zrobienie kopii tych wszystkich dokumentów i przekazanie ich stronie polskiej. Ciekawe czy żyją jakieś osoby, które w jakiś sposób związane były z działalnością konspiracyjną tej drużyny (w dokumentach są też dowody współpracy harcerzy lwowskich z Armią Krajową).
Tomek 
80.54.200.62
29-11-2006 (02:36)
Panie Tadeuszu, pozwolę odnieść się do Pana wypowiedzi dotyczącej święta 11 Listopada. Cóż w naszej nieszczęsnej historii nie jest to jedyna taka data do której można "podchodzić" z dwóch stron. Dla mnie i myślę, że także dla Pana, jak i wielu jeszcze ludzi datą delikatnie mówiąc problematyczną jest 9 maj 1945r. Dlaczego? już tłumaczę. otóż jeżeli uznamy, że 9 maja 1945r zakończyła się II Wojna Światowa, to w niedługim czasie żołnierze przebywający w obozach (oflagi, stalagi itp.) powinni w niedługim czasie powrócić do swych domów, do swoich najbliższych (pomijam zbrodniarzy wojennych którzy stanęli, czy też powinni stanąć przed sądami wojskowymi i odpowiedzieć za popełnione zbrodnie). Czy tak się stało? Mój Pradziadek, Pańscy Rodzice, czy Prof. Jerzy Węgierski, są doskonałymi przykładami (przykładami to może nie najwłaściwsze słowo), na to że tak nie było. a tych Żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego były setki. niektórzy wracali w 1947 inni pod koniec lat 50-tych, a niektórzy pozostali w sowieckiej ziemi po dziś dzień. I jak w takiej sytuacji nasze rodziny mogą cieszyć się z rzekomego zakończenia wojny? oczywiście, z jednej strony to koniec działań wojennych, a więc koniec bombardowań łapanek rozstrzeliwań, chociaż "łapanki" były tylko nie prowadzone przez hitlerowców a przez już "Nasze" i sowieckie władze . przykładem może być chociażby autor książki, X Pawilon który jako były AK-owiec trafił w łap MBP. a przecież tych ludzi było więcej, chociażby sądy i mordowanie żołnierzy Lwowskiej AK w celach Wrocławskiego UB i zakopywanie ich ciał na cmentarzu Osobowickim. napisałem zakopywanie , ponieważ z godnym pochówkiem, to nie miało nic wspólnego. Nasuwa się pytanie, jak my rodziny więzionych torturowanych, poniżanych i mordowanych żołnierzy AK mamy reagować na wizytę na szczęście już byłego prezydenta A. Kwaśniewskiego na obchodach zakończenia II wojny w Moskwie, Gdzie Jego, a także nas jako naród który A. Kwaśniewski reprezentował potraktowano gorzej niż śmieci. Putin dziękował wszystkim za walkę z Niemcami, nawet niemieckim i włoskim antyfaszystom a ani słowem nie wspomniał o Polakach. Kwaśniewskiego posadził gdzieś w drugim rzędzie (potraktował go tak jak Hitler Czechów). A p. kwaśniewski wraca do Kraju i zadowolony że wygłosił przemówienie w Polskiej ambasadzie. Moim skromnym zdaniem to kpina i brak szacunku dla Tych wszystkich którzy przelewali krew za ten kraj. nie powinien w ogóle tam jechać. ale czego można było się spodziewać. Już wcześniej dał przykład jak należy zachowywać się w miejscu świętym dla Polaków, nad grobami pomordowanych Polskich oficerów. Za to powinien odpowiedzieć przed sądem. Cóż, pozostaje mieć nadzieję i dążyć do tego, że kiedyś spełnią się słowa piosenki "za Katyń, za Grodno Za Wilno i Lwów zapłaci czerwona hołota". Przesyłam gorące pozdrowienia. Tomek
Frugo 
83.11.161.189
24-11-2006 (20:38)
Super stronka;D Kazdemu polecam wyieczke do Lwowa!Piekne zabytkowe miasto!;D
212.191.80.141
23-11-2006 (18:01)
KOCHANE MIASTO :)
83.17.22.178
23-11-2006 (09:02)
Nie ma juz żyjacych potomków Lwowiaków z Zamarstynowa.
Widać jestem już tylko sam.
A moze nie wiedzą ,że istenieje ta księga.
A moze nie chca pamiętać o gorzkich chwilach ich rodziców wypędzonych przez zaborów naszych ziem.
Szkoda,bo ja nigdy nie zapomnę i nie pogodzę się z tym faktem.
Bije w mym sercu lwowskie pochodzenie i przywiazanie do ziemi kresowej,ziemi polskiej zniewolonej"ziemia z kresów woła, płacze,gdzie,gdzie tułacie się Polacy".
83.17.22.178
17-11-2006 (08:22)
Poszukuję potomków Lwowiaków z dzielnicy Zamarstynów.
Tadeusz 
83.17.22.178
13-11-2006 (13:54)
Co roku Polacy obchodzą 11 listopada jako dzień odzyskania niepodległości.
Czy naprawdę odzyskaliśmy niepodległość ,tak ,ale trwała ona w latach 1918 do 1939 roku
i na tym koniec, wojska sowieckie do konały IV rozbioru Polski i ten stan trwa po dziś dzień.
Jak można godzić się z faktem zniewolenia i upartością maniaka hucznie obchodzimy
tą rocznicę..
Pół Polski jest w niewoli, a my świętujemy odzyskanie niepodległości !!!
Wstyd mi za innych., ale sam nic nie zdziałam, jeśli inni nie zrozumieją co stracili.
Ludzie ze Lwowa i innych miast i wsi z dala od macierzy ,Polski przeżywają to co nasi pradziadowie w okresie poprzednich zaborów.
Pozostali tam utrzymując polskość swych rodzin, wierząc, że przyjdzie czas, że Polska upomnie się o nich i znowu powrócą w granice Rzeczpospolitej Polski.
Długo, bardzo długo już na to czekają , nic nie robi się w tym kierunku, by dać im nadzieję,
przeciwnie wspiera się zaborów, tak po prostu przyklaskuje się im ,w ram dobrych stosunku
może jeszcze oddamy podkarpacie i lubelszczyznę.
Przebudź się narodzie polski i zacznij budować w sercu patriotyzm i umiłowanie do Ojczyzny
Klaudiusz 
194.9.24.37
07-11-2006 (13:27)
Istotnie, szczególne podziękowania należą się autorowi strony. Niewątpliwie jest to najlepsza strona o Lwowie. Widać ogrom pracy włożonej w jej opracowanie oraz umiłowanie miasta. Co bardzo istotne informajcje zawarte na tej stronie przedstawiają rzeczywistą historię miasta j jego znaczenie dla historii i kultury Polski
83.30.21.179
05-11-2006 (18:44)
Serdecznie dziekuję Autorowi strony za włożone w to dzieło serce i pracę. Dzieki niemu zostało mi przybliżone miasto moich rodziców i miasto, w którym mogłem sie urodzić, a zabrakło tylko kilka tygodni... Gorącym pragnieniem mojego nieżyjącego już Taty było zobaczenie swojego ukochanego miasta i odwiedziny Łyczakowa - niestety zdrowie nie pozwoliło mu na to... Tęsknię za Lwowem, a każde o nim informacje są dla mnie niezwykle cenne. Z tego też powodu życzę Autorowi strony dużo wytrwałości w realizowaniu wszelkich zamierzeń, zdrowia i opieki Najwyższego. Niech towarzyszy Panu szczęście i tylko życzliwi Mu ludzie . Dziękuję i pozdrawiam. Marek Demowski
Tadeusz 
83.17.22.178
03-11-2006 (14:15)
Trzeba nam mówić i przypominać tym co nami rządzą , aby zaczęli myśleć jak można odmienić historię ,jak można przybliżyć czas powrotu do macierzy naszych zrabowanych ziem.
Nie może być pojednania z braćmi Rusinami (Ukraincami)bez zadość uczynienia za krzywdy i wypędzenie z naszych prastarych ziem wschodnich
87.207.35.19
31-10-2006 (20:15)
heeheh...spytnie to ująłeś zacny kawalerze:)
"(...)a cień zdaje sie rosnąć, nie maleć, lecz ogromnieć...im nie wolno pamiętać-nam nie wolno zapomnieć"!To z okazji 1-11-1918
lesio 
195.136.108.14
31-10-2006 (16:46)
Trzeba walczyć z postępującym włazidupstwem w ramach poprawności politycznej
83.11.58.248
27-10-2006 (22:42)
a dodajmy ze prawda jest taka ze Lwów musi wrocic do Polski :D zatem oparcie pojednania na takiej prawdzie jest jak najbardziej sluszne !!! nie bedzie wybaczenia bez zadoscuczynienia. a ukraincy jako narod chrzescijanski powinni doskonale to wiedziec. wybaczenie obejmuje zadoscuczynienie a za takowe uwazam : 1. oddanie naszych okupowanych i ponizanyc polskich ziem, 2. odejscie od idealow UPA i calkowite odrzucenie dzialalnosci tych zbrodniarzy. wtedy mozemy mowic o pojednaniu. ale skoro tylko my chcemy a oni nadal holduja SS stawiajac im pomniki to chyba jest cos nie tak :/ przeciez orleta z naprzeciwka tego pomnika musza sie przewracac w grobie !!! co za wstyd i hanba!!! do tego nalezy dodac jeszcze upokarzanie polakow na terytorium ukrainy i ogoolem za ciekawie nie jest. w polsce maja ukraincy inaczej niz polacy na ukrainie. ale nie odchodze dalej od tematu. zostawiam gg i e-mail. ogolem zaczniujmy walczyc o swoje i bedzie dobrze. dosc chodzenia na ustepstwa ze zbrodniarzami. RODACY zrzuccie klapki z oczu i ujrzyjcie prawde. wtedy naprawde sie pojednamy z ukraincami i wkroczymy w lepsza przyszlosc. ale warunki sa jasne... pozdro rodacy z kresow :D pamietamy o was :D
111 
80.53.12.23
27-10-2006 (16:00)
Z przyjemnością czyta się większośc wpisów w tej księdze. Okazuje się, że jest jeszcze, na szczęście, wiele osób, które znają prawdziwą historię Lwowa i jego znaczenie w historii Polski. Niestety w mediach kwestia ta jest ignorowana, podobnie jak w życiu politycznym Polski. Należy żywić nadzieję, że sytuacja ta będzie ulegała stopniowej zmianie. Dochodzi też do takich błędnych postąpień, jak to, że pomniejsza się znaczenie Lwowa dla polskiej kultury i w ogóle dziedzictwa narodowego. Uwypukla się z kolei znaczenie w przeszłośći tego miasta dla innego narodu. Pojednanie polsko-ukraińskie jest konieczne i leży w interesie obydwu narodów, ale musi ono być oparte na prawdzie. Tylko wtedy będzie trwałe i rzeczywiste.
Tadeusz 
83.17.22.178
17-10-2006 (15:04)
Lwów i Polacy to słowa niepodzielne od zawsze i na zawsze
111 
80.53.12.23
13-10-2006 (15:15)
Lwów to święte dla Polski i dla KAŻDEGO Polaka miasto
87.207.191.18
05-10-2006 (21:17)
Pisze prace magisterska o Lwowie z przelomu XIX i XX wieku, za wskazowki i pomoc bede wdzieczna.Basia
Zbigniew 
83.6.118.163
24-09-2006 (20:48)
Na zakończenie uroczystej mszy św. transmitowanej przez TV Polonia z katedry lwowskiej z okazji 750-lecia Lwowa, kardynał Marian Jaworski dziękując kierownictwu TV Polonia za umożliwienie za pomocą łączy telewizyjnych uczestnictwa w tej liturgii Rodakom rozsianym po całym świecie, przypomniał jednocześnie ,że był taki czas ,kiedy to nawet nie wolno było wypowiadać słowa Lwów. Zmarła przed kilku laty Dora Kacnelson określająca się jako żydówka z Drohobycza, w jednym z wywiadów mówiła, że była możliwość odzyskania Kresów Wschodnich, kiedy rozpadał się Związek Radziecki, że Gorbaczow był skłonny oddać tereny aż do Tarnopola. Logicznie rzecz biorąc miała chyba rację, w tej postjałtańskiej rzeczywistości to była jedyna niestety zaprzepaszczona szansa. Cóż nie mieliśmy w tym czasie przywódcówi osobowości na miarę Dmowskiego, Piłsudzkiego czy Paderewskiego, ludzi ,którzy staneli na wysokości zadania u zarania odzyskanej niepodległości po 123 latach zaborów. Kto miał to zrobić?, Wałęsa, który w wywiadzie dla Fallaci miał z rozbrajającą szczerością wyznać, że nie przeczytał w życiu żadnej książki, Jaruzelski, który do końcauparcie twierdził, że socjalizmu(czytaj komunizmu)trzeba bromić jak niepodległości a zapewne on ze względu na dobre kontakty i układy z Gorbaczowem mógł dokonać tego historycznego kroku(zapewne Naród wybaczyłby mu jego przewiny). Inni mający wówczas wpływ na bierzący tok wydarzeń jak Jacek Kuroń urodzony we Lwowie zresztą autor kuriozalnego pomysłu przeniesienia Cmentarza Orląt ze Lwowa do Krakowa i o czym wcześniej nie wiedziałem autor wyznawanego poglądu, że to co się stało na Wołyniu winą obarczał Polaków a bronił nacjonalistów ukraińskich (artykuł "W niewoli schematów na stronie Myśl Polska ,link w nagłówku), czy wreszcie ówczesny opiniotwórczy guru A. Michnik syn Ojzasza Szechtera, który był przedwojennym działaczem agenturalnej tzw Komunistycznej Partii Zach. Ukrainy, która wówczas się opowiadała za oderwaniem Lwowa od Polski i przyłączenia do Związku Sowieckiego.
lesio 
195.136.108.14
24-09-2006 (18:46)
Lwowowi życzymy dalszych 750 lat oraz powrotu do Macierzy
83.17.22.178
19-09-2006 (07:37)
Szanowny Panie "Boruta" wzruszył mnie Pan słowami prawdy i myśli Pana są jak moje.
Chętnie poznam Pana bliżej, porozmawiamy o kochanym naszym Lwowie i kresach wschodnich, ziemi naszej tak bliskiej sercu każdego prawdziwego Polaka.
Boruta 
212.87.13.69
19-09-2006 (01:22)
Lwów zawsze będzie polski. Ziemia lwowska na zawsze pozostanie Polską, nigdy Ukrainą. Ten kto twierdzi inaczej i porównuje Kresowiaków z nazistami (wypędzonymi) z przedwojennego Wrocławia uznaje prawnie 17 września 1939 roku za wyzwolenie.
83.17.22.178
18-09-2006 (10:09)
Zruszyłem się historia rodu pana Kazimierza
Tak, 17 września to bolesna data i dla mnie syna Lwowiaka.
!7 września trwa dalej okupacja sowiecka i ich następców nie zakończyła się.
Mocno wierzę ,ze końcu zakończy się i powrócimy skąd nasz ród.
karina 
83.15.141.50
17-09-2006 (13:17)
Lwow jest piekny. bylam tu rok temu i znowu chcę tam pojechac!
83.168.106.17
17-09-2006 (11:05)
Dzis 17 wrzesnia 2006 mija 67 rocznica haniebnego napadu Rosji sowieckiej na Polske a 2 tygodnie pózniej babci brat Maciej Pielech ur.1905 Rychcice pow.Drohobycz pracownik ZK " Gorka " zw. Brygidki zostal aresztowany przez NKWD z 42 innymi kolegami do obozu OSTASZKOW a ok. 20 marca 1940 rozstrzelany w tyl glowy w nocy w piwnicach klasztoru prawosławnego -katowni NKWD i wywieziony i wrzucony do jednego z kilkunastu dołów jak pies w MIEDNOJE za to ,ze byl Polakiem .Zginęło ich tam 6311 .Jego zone Julie Pielech [ur.1909 we wsi Rychcice pow.Drohobycz] i 6 dzieci od 9 lat do 10 miesiecy w lutym ,w mrozna noc wywieziono do Kazachstanu a niemowle martwe z głodu wyrzucono z pociagu towarowego na step. PAMIETAM -NIGDY NIE ZAPOMNE OPRAWCOM
85.14.85.234
11-09-2006 (22:28)
Witam Państwa,
poniżej wklejam link do albumu, gdzie zamieściłam trochę tegorocznych zdjec ze Lwowa, Żółkwi, Kołomyi a także Komarna, Chłóp (Chłopy) i Buczałów w powiecie rudeckim, koło Lwowa: http://pg.photos.yahoo.com/ph/klisowska/my_photos
Pozdrawiam,
LA from LA 
66.133.231.26
11-09-2006 (06:33)
PP.Przemek i Tadeusz.Nie ulica Stobilinska, tylko Stebelinskich. Nowa nazwa ul. P(chyba Pawla).Szeremety, na Zamarstynowie
Przemek 
83.29.9.29
10-09-2006 (08:17)
Panie Tadeuszu- przeglądnąłem plan Zamarstynowa- ale nie znalazłem ul. Stobilińskiej- gdzie ona się znajdowała dokładnie?- była przecznicą do jakiej innej ulicy?
83.15.97.194
09-09-2006 (19:37)
Naprawdę świetna strona:) Nawet nie wiedziałem,że kwiat polskiej inteligencji i ludzi sztuki pochodzi ze Lwowa-dzięki Wam serdeczne!!!
83.17.22.178
08-09-2006 (07:57)
Codziennie tu zaglądam, a nowych wpisów jak nie było tak nie ma.
Na forum też nikt nie zagląda.
Chętnie bym pogadał o naszym Lwowie, tyle jeszcze mam luk w historii mojej dzielnicy Zamarstynowa.
Może jest ktoś z żyjących, co pamięta czasy przedwojenne, czasy okupacji.
Może jest potomek Lwowiaka z tej dzielnicy, który
chciał by mi zapełnić brakujące luki w historii
Gorąco pozdrawiam braci Lwowiaków.
83.17.22.178
05-09-2006 (08:59)
Wspaniała strona warto tu zaglądać
83.17.22.178
05-09-2006 (08:04)
W.Pani Aleksadro proszę podać mi adres emailowy napiszę do Pani,pogadamy o Lwowie.
Pozdrawiam lwowiankę bardzo gorocą potomek lwowiaka
z ul Stobilińkiej
Tadek
Olga 
80.55.219.178
04-09-2006 (14:34)
Mimo, ze nigdy we Lwowie nie bylam jestem z nim zwiazana przez moich dziadkow i pradziadkow itd.
Dziadek zawsze opowiada czasy swojej mlodosci jak to bylo i wolge dzis ma 86 lat i wciaz jest mlody:)
Nielada przezyciem byl dla Niego powrot do Lwowa po kilkudziesieciu latach. Mam nadzieje, ze mi tez bedzie dane odwiedzic moje rodzinne strony.
83.17.22.178
01-09-2006 (10:36)
Panie Ryszardzie z Tarnowa.
Jest Pan w błędzie, Lwów był,jest i zawsze będzie Polski w sercach Lwowiaków.
Teraz jest zniewolony,ale nadejdzie dzień,piękny dzień,wspaniały dzień ,dzień powrotu.
Wszystko jest zapisane u Najwyższego,prośmy go,
a otrzymamy łaskę i pomoc do osiagniecia celu,powrotu na ziemie naszych Ojców.
83.17.22.178
01-09-2006 (10:23)
Szukam Lwowiaków lub ich potomków z ul Stobilińskiej.
Kto może mi poszerzyc historie Zamarstynowa dzielnicy tak związanej z moja rodzina.
Gorąco proszę o kontakt.
Pozdrwaim wszytkich Lwowiaków.
Tadeusz
83.15.136.26
31-08-2006 (22:03)
Leopolis semper fidelis...
83.17.22.178
31-08-2006 (14:07)
Panie Marku B
Panie Tomaszu P
Bardzo proszę,napiszcie do mnie, mam chyba zły email,poczta moja nie dochodzi do Was
Tadeusz(hrabias)
Ryszard z Tarnowa 
85.117.1.248
29-08-2006 (13:49)
Niedawno miałem okazje odwiedzić to piękne miasto i aż serce się kraje. Takie piękne teakie wspaniałe a już nie Polskie
Serdecznie pozdrawiam wszystkich polaków we Lwowie i na całej Ukrainie. Polska o was pamięta
212.87.13.69
24-08-2006 (13:00)
Panie Kazimierzu, skąd takie podejście? Pan cofa zaproszenie do autora strony, a następnie Pan z jego strony korzysta? To hipokryzja. Przypominam, że autor włozył w tą strone mrówczą pracę i jesli można mu pomóc to trzeba. Gdzie patriotyzm i wyrozumialość? Czy jest Pan interesowny?
145.237.253.14
11-08-2006 (14:50)
Do Pani Moniki Bokelmann
Witam!
Znalazłem Pani informację na www.lwow.pl.
Nazywam się Mariusz Kapłon mam 35 lat mieszkam we Wrocławiu.
Jestem potomkiem mieszkańców wsi Chłopy koło Komarna w powiecie Rudki i jak Pani czepałem swoje
informacje od dziadków.
Miejscowość ta nazywa się teraz Peremozne a to dlatego, że UPA nigdy nie udało się zdobyć wsi
i w momencie kiedy ja przejęli w 1945 nazwali ja zdobyta.
Jeśli jesteś zainteresowana informacjami na temat tej wsi to prosze o kontakt.
Pozdrawiam
Mariusz Kapłon
83.17.22.178
10-08-2006 (07:47)
Gorąco pozdrawiam wszystkich lwowiaków i ich potomków, którzy pamiętają i nie pogodzili się z faktem zniewolenia naszych ziem wschodnich"
Lwów i Podole płacze, gdzie, gdzie jesteście
Wy Polacy".
Tak to prawda, będąc kiedyś na cmentarzu łyczakowskich spotkałem Polkę ,staruszkę ,która bardzo płakała.
Ma żal do nas,rządu naszego,że nic nie robią by upomnić się kresy,o nich,o tych którzy tam zostali i tyle lat żyli tam utrzymują polskość.
83.17.22.178
08-08-2006 (08:41)
Panie K.S
Jak mało wiary w Pana słowach,jak łatwo godzi się Pan z tym stanem rzeczy.
Gdzie paryjotyzm, gdzie umiłowanie Oczyzny.

Czy wramach dobrych stosunków sąsiedzkich,bo tak należy nazwać ten sztuczny twór( na naszych ziemiach wschodnich) oddamy im jeszcze
i Przemyśl a może ziemie aż po Gorlice bo takie
padają z ust tzn. Ukrańców rządania???

Należę do grona ludzi,może jeszcze jesteśmy w miejszości,ale z czasem nas będzie coraz więcej,że znajdziemy sposób,by w pokojowych ramach odzykać
zrabowane nam ziemie wschodnie.

Niech istnieje naród ukraiński jeśli tak nazywać się chcą Rusini i inne narody i mogą zamieszkać tam,ale dlaczego nasze ziemie mają się nazywać Ukraina?????
Właściwa Ukraina to Wschodnia Ukraina i tam powinno istnieć to państwo.
88.156.80.3
06-08-2006 (19:27)
dzień dobry, a raczej serwus, jestem córką lwowianki czyli półlwowianką , chętnie będę odwiedzać wasze strony i kontaktować się z ciekawymi ludźmi okołolwowa, pozdrawiam Izabela - Iza
83.168.106.17
05-08-2006 (10:36)
Poszukuje rodziny : księdza kanonika Aleksandra Stopczynskiego ur.w roku 1843 a zmarłego w roku 1923 w swojej parafii ,wśród swoich parafian we wsi gminnej R Y C H C I C E pow. Drohobycz woj. Lwów .
85.232.237.66
01-08-2006 (12:05)
Serdecznie chciałbym podziękować autorowi tej strony. Jest bardzo dobra i zawiera wiele ciekawych rzeczy.
Mam pewną uwagę. Może warto byłoby przenieść większość dyskusji na forum. Będzie zdecydowanie bardziej przejrzyście. Wszedłem na forum, a tam pustki, poczułem rozczarowanie, następnie księga gości, a tutaj setki wpisów :)
Ostatnio jak zauważyłem poruszana jest kwestia nazewnictwa narodu dominującego obecnie we Lwowie.
Moim zdaniem nazwa nie ma aż takiego znaczenia, rzeczywiście przez długie wieki nie było czegoś takiego jak naród ukraiński. Jak zostało gdzieś wcześniej zauważone przez wieki Polacy dominowali w miastach, Żydzi, Ormianie w małych miasteczkach, natomiast pozostali byli jakby to powiedział Pan Zagłoba nikczemnym stanem, nawet bez względu na narodowość. Zatem Rusini zamieszkujący te tereny byli w zdecydowanej większośći chłopami, a tym poza folklorem trudno jest stworzyć odpowiednią kulturę. Pozostaje jeszcze kwestia Kozaków, jednak bardzo dobrze, że nazywami ich właśnie Kozakami. Oni walczyli nie przeciw Rzeczypospolitej, ale przeciw głupocie szlachty polskiej. Walczyli nie o pełną niezależność i niepodległość, ale o uzyskanie przywilejów, które trzeba przyznać za ich poświęcenie w wojnach słusznie im się należały.
Naród Ukraiński, bo nawet jeśli w kontekście historycznym trudno mówić o takim narodzie to obecnie on istnieje i musimy się z tym pogodzić jest obecnie zachłyśnięty wolnością, jednak nie ma moim zdaniem wystarczających podstaw kulturowych. Niby jest Szewczenko czy Franko, ale nazywanie połowy ulic ich nazwiskami... Pozostają więc ludzie, których my nazywamy często rebeliantami - jak Bohdan Chmielnicki, Maksym Krzywonos czy Doroszeńko. ( Swoją drogą i tak lepiej niż Białoruś, gdzie nie mają nikogo i za parę lat będą całkowicie zrusyfikowani) Ukraina potrzebuje moim zdaniem czasu. Również marzy mi się odzyskanie kresów, ale jest to bardzo mało realne, powinniśmy raczej dążyć do zbliżenia z Ukrainą.
83.168.106.17
31-07-2006 (18:20)
Cofam moje zaproszenie na strone SPZD z dnia 15.07.06.Wlascicielowi strony bylem potrzebny do zareklomowania i sciagniecia z internetu wiadomosci o Ziemi Drohobyckiej MURZYN ZROBIL SWOJE,MURZYN MOZE ODEJSC
Szubas 
83.11.16.247
23-07-2006 (11:11)
Naród naszych wschodnich sąsiadów - Ukraińców - jednak istnieje i nie możemy negować faktów, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Tak jak nie można walczyć ze złem posługując się nieprawdą, złem czy nienawiścią.
Szkoda tylko, że dziś Ukraińcy odwołują się do tych swoich historycznych przedstawicieli, którzy w stosunkach z Polakami wsławili się negatywnymi uczynkami, co skutecznie utrudnia porozumienie.
87.207.36.70
21-07-2006 (13:58)
Tadeusz...przy calym szacunku...akurat tutaj nie masz racji...ale mozesz zalozyc temat na forum:) pozdrawiam
83.17.22.178
21-07-2006 (08:38)
Jak można uparcie pisać naród Ukraiński
Nie było takiego narodu, to wymysł zaborcy , Austrii skierowany przeciw narodowi polskiemu.
Po wojnie na nasze ziemie wschodnie, Stalin przesiedlił ludność rosyjska, więc
faktycznie po wypędzeniu nas, ziemie nasze zamieszkują Rosjanie, czyżby się przechrzcili
i są teraz wymyślonym przez Austrie narodem ukraińskim.
Nie mogę tego zrozumieć.
83.17.22.178
21-07-2006 (08:19)
Czytam wypowiedzi gości na stronie.
Wiele patriotyzmu jest w nich,pamięci,prawdziwej histori o zrabowanych nam ziemiach wschodnich.
Jednego tylko nie mogę zrozumieć,wielu z Was pisze o odzyskaniu niepodległości przez Ukrańców.
Jak mogli odzyskać niepodlegość,skoro nie istał naród ukraiński!!!
Przecież wiemy,ze to sztuczny twór stworzyny przez Austryjaków i wymierzony przeciw Polsce.
Polacy Rusini,Oramianie ,Zydzi,to narody które wymieniane są w spisie z 1939,gdzież są więc Ukraincy.
pozdrawiam
T.
83.17.22.178
20-07-2006 (07:30)
Piękna wycieczkana po Wołyniu Szanowy Panie nauczycielu i spotkania z rodakami tez rozumiem, tylko nie rozumiem dlaczego nazywacie uparcie Rusinów Ukrańcami
Czytam ostatnio histoię tych ziem jestem w roku 1250
i nie doczytałem się nazwy norodu ukrańskiego.
NIE BYLO TAKIEGO NARODU.
Były dwa szczepy Rusini i Polacy(Lachy)
Pozdrawiam wszystkich,którym polskość tych ziem jest droga.
83.11.130.94
19-07-2006 (23:40)
Przezwa tygodnie włuczyliśmy się (piątka moich uczniów i ja ich nauczyciel) rowerami po podolu i Wołyniu. I choć był to spory wysiłek zwłaszcza, że było upalnie nikt z nas nie żałuje. Polecam wszystkim to naprawdę co innego jak zwiedzanie z wycieczką autokarową. Przede wszystkim spotyka się ludzi i to ludzi bardzo życzliwych (kresowych rodakow a także Ukrainców), no i wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Polecam też wszystkim parafię salezjańską w Bóbrce 23 km od Lwowa można tu znaleźć bazę za bardzo godziwa cenę 10 euro za dobę
Zapraszam na naszą srtonę gdzie opisujemy naszą rowerową wyprawę tą i tą z przed roku na Litwę
www.slods.itl.pl
83.17.22.178
18-07-2006 (13:16)
Szukam Lwowiaka który podno jeszcze żyje
we Wrocławiua mieszkał przed wojną i w czasie wojny
na ulicy Stybiliskiej
Może przybliży mi historie tego miejsca.
Mieszkali tam moi rodzice,skąd zostali aresztowani sowietów.
83.17.22.178
18-07-2006 (08:39)
Tak, jestem potomkiem lwowiaka,gdzie Bóg Honor i Ojczyzna były i są największa wartościa.
Moi rodzice to wielcy patryjoci żołnierze AK,
którzy za miłośc do Lwowa do Polski duzo wycierpieli
w obozach sowieckich.
Przekazali mi miłość do tego miasta i przykazali,
pamiętaj synu Lwów to nasze polskie miasto ,narazie zdala,pod zaborem,ale kiedyś powrócimy tam,możemy my już nie doczekamy,ale Ty,może twoje dzieci tak.
Więc przekazuję tą miłość dziecią.
Musimy to czynić, by nigdy nie wygasła pamięć o naszym Lwowie i naszych wschodnich ziemiach.
pozdrawiam wszyskich.
junior 
83.11.74.36
17-07-2006 (23:06)
no ja nie jestem potomkiem Lwowiaków ale moi przodkowie pochodza z Wołynia. jednak czuje sie Lwowianinem bo to miasto mam w sercu. bycie Lwowianinem to nie jest tylko pochodzenie biologiczne. to posiadanie zasad, patriotyzm, umiejetnosc odpowiednich zachowan w kazdej sytuacji. Lwowianin nie zachowuje sie niegodnie bo wie co to zniewaga. taka zniewaga jest to ze Lwów nie lezy w naszych granicach i ludzie ktorzy nawet tam mieszkaja w wiekszosci nie moga powiedziec o sobie ze sa Lwowiakami bo go niszcza. nie uwzgledniam tu Polaków ktorzy jeszcze walcza o niego. choc niektorzy ukraincy tez troche dbaja o to miasto. ja cie nordic docenie :D. nordic to facet ktory tez ma Lwów w sercu i takich ludzi jak najwiecej potrzeba w kraju. sa ludzie ktorzy kochaja Lwównawet o tym nie wiedzac. nalezy to odkryc i wykorzystac w pozytywnym celu. no ale koncze. jak ktos ma pytania to zostawiam nr gg
87.207.36.70
17-07-2006 (15:39)
Ej Panie Tadeuszu...ja czuje sie niedoceniony:)
83.17.22.178
17-07-2006 (11:33)
W mojej wypowadzi z 17.07 powinno być" nie moze być pojednania bez zrotu zrabowanych ziem"
Juniorze bardzo Ciebie cenię, pomimo tak młodego wieku tyle masz partiotyzmu.
Uczcie potomkowie lwowaiaków tego wiekiego daru,
jakim jest umiłowanie ojczyzny zponiewieranej obcą dłonią i nie pozwólcie by pamięc gasła,wolajmy i zróbmy wszystko by odwrócić bieg czasu.
Ziemie wschodnie muszą wrócic do macierzy,wtedy i tylko wtedy mozemy myślec o pojednaniu z ukraińcami.
Pozdrowiam goraco
83.17.22.178
17-07-2006 (09:41)
Jako potomek rodziny lwowskiej wpełni popieram wypowiedzi"juniora".
Tak to prawdanie może być pojednia poslko-ukraińskiego bez zwrotu naszych ziem.
Wołajmy gośno i rządajmy od tych,którzy sprzedali
nas,by zadość uczyninami i pomogli odzyskac nasze ziemie.
83.17.22.178
17-07-2006 (09:00)
Jestem potomkiem lwowskiej rodziny z Zamarstynowa z ul.Stybiliskiej.
83.30.120.29
21-06-2006 (12:46)
Witaj poszukuje dobrego i taniego lokalu we Lwowie gdzie mozna dobrze zjeść.
Pozdrawiam
Adrian
212.87.13.69
20-06-2006 (19:59)
Jak widzę wypowiedź w stylu "Lwów jest podobny do naszego Krakowa" tutaj w księdze gości - to tylko mam nadzieję, że ten ktoś (Marian) jest z Krakowa...
Natomiast widząc wpisy na tej właśnie stronie które mówią o Ziemi Lwowskiej jako o ziemi "ukrainnej" (Tomasz zdaje się) to moja nadzieja co do danego człowieka słabnie...Pan Staszek stworzył tę stronę ku pokrzepieniu serc i tak zaiste się dzieje. Jednak niektóre wypowiedzi dziwią - o istnie wąskiej i schematycznej wiedzy świadczą wypowiedzi Seniora - który chcąc wykazać się wyjątkową wiedzą, poglądami i wiadomościami wyjawia nam tajemnice Poliszynela. Nas patrzących na Lwów porównuje z Niemcami patrzącymi na Wrocław. Senior pewnie przez 60 lat prowadził kwerendę po bibliotekach sowieckich i doszedł do tych rewolucyjnych wniosków. Jego odkrycie wydaje się na tyle istotne, że zakrzywiło czasoprzestrzeń, że o przyroście mojej wiedzy nie wspomnę. Więcej takich wpisów! Proponuje teraz omówić nam następny temat: Książe Daniel i założenie ukraińskiego Lwowa. Pan z pewnością ma na ten temat informacje. Niech się Pan podzieli inni też chcą wiedzieć. LSF
83.7.249.191
20-06-2006 (07:22)
ukazal sie wlasnie moj przewodnik po Lwowie, wydawca "Rewasz", szczegoly na moim serwisie lwowskim, życżę miłej lektury, czekam na recenzje.
83.27.6.127
15-06-2006 (20:56)
Proszę o zdjęcia z Rzęsnej Polskiej.
Jola 
80.51.199.210
05-06-2006 (22:30)
Na początku lipca wyjeżdżam po raz pierwszy od Lwowa i szukam inforacji na temat tego miasta. Twoja strona jest ciekawa. Dzięki
83.30.103.217
21-05-2006 (19:55)
Dobrze zebrana baza inforamacyjna.
Zycze powodzenia.
83.29.12.219
14-05-2006 (12:04)
Wspaniała strona- doslownie arcydzieło jestem zachwycona
te zdjecia- Uniwersytet
pomnik Adama Mickiewicza
rewelacyjne e-kartki
przepiekny spacer po wspaniałym dziedzictwiekultury
Wdziecznosc dla Autora strony
83.11.20.5
12-05-2006 (23:44)
kilka slow komentarza: nela musisz jeszcze wiele zrozumiec bo porzucajac "to co zostalo za tam" i nazywajac to "czymkolwiek" wyrazasz wielka pogarde dla Polski. gardzac swoim krajem gardzisz soba. a co do slow pana o nicku "juz cienko" to nalezy sie tylko zgodzic gdyz mowi prawde. przykre lecz prawdziwe. Leopolis Semper Fidelis Tibi Poloniae!!!!
już cienko 
195.136.11.67
12-05-2006 (23:23)
Choć wydaje się to niepojęte nacjonalizm spod znaku OUN –UPA, istnieje obecnie jako jedyna forma faszyzmu w Europie! Istnieje nie tylko na Ukrainie. Ma także swoich zwolenników w Polsce i na Zachodzie. Ma swoje forpoczty propagandowe i gniazda organizacyjne w Kanadzie, w USA, w Wielkiej Brytanii i w innych krajach. Natychmiast po uzyskaniu przez Ukrainę, po raz pierwszy w dziejach, niepodległości – nacjonaliści przystąpili do propagandowej ofensywy. Wykorzystując sytuację, że naród ukraiński poszukuje swojej tożsamości historycznej, usiłują oni narzucić mu własną, krwawą, przepojoną nienawiścią i kłamstwem wizję dziejów. Po „pomarańczowej rewolucji” nacjonaliści weszli w struktury władzy na Ukrainie. Od lat infekują oni młodzież ukraińską swoją nienawiścią do innych narodów, a w szczególności do Polaków. Konsekwentnie zakłamują historię i przedstawiają najgorszych zbrodniarzy II wojny światowej, jako wojowników o wolność Ukrainy.

Nie tylko na Ukrainie, ale również na polskiej ziemi nacjonaliści ukraińscy stawiają pomniki katom. Władze polskie, w ramach błędnej doktryny „strategicznych stosunków z Ukrainą” – haniebnie milczą i nie przeciwdziałają, a nawet od lat wspierają poczynania ounowcow w Polsce. Przodują w tym procederze środowiska związane z Unią Wolności, PO i inne im podobne, oraz Adam Michnik i „Gazeta Wyborcza”. Nie przeszkadza Michnikowi, który już nieraz wykazał się skrajnym antypolonizmem, fakt, że ukraińscy nacjonaliści szli w czasie ostatniej wojny ręka w rękę z Hitlerem, że oprócz Polaków mordowali masowo w sadystyczny sposób Żydów.

Aby dopełnić miary hańby polskich władz i historyków, trzeba dodać, że również Instytut Pamięci Narodowej powtarza slogany propagandy ounowskiej wybielające morderców. To zainfekowanie kłamstwem i uleganie propagandzie krypto-faszystów ma już w środowiskach polskiej inteligencji swoją długą historię. Gdy niedobitki OUN – UPA uciekły pod koniec wojny na Zachód, służby wywiadowcze Wielkiej Brytanii, USA i Kanady – przyjęły ich chętnie, jako specjalistów do walki z Rosją sowiecką. Obdarzyli zbrodniarzy nie tylko azylem politycznym, ale zaopatrzyli w odpowiednie fundusze, pozwalające ounowcom na nieskrępowaną działalność.

Przez powojenne dziesięciolecia nacjonaliści rozwinęli szeroką działalność propagandową, wydawniczą i organizacyjną, mającą na celu przedstawienie swego ruchu politycznego, zbudowanego na totalnej nienawiści do innych narodów, jako demokratycznego ruchu wyzwoleńczego. Udało im się wyprowadzić na manowce Jerzego Giedroycia (jego przyjacielem był Dmytro Doncow!) i całe środowisko paryskiej „Kultury”, udało im się wprowadzić swoich ludzi do Radia „Wolna Europa”. Na fali przemian w Polsce, na skutek zmowy „Okrągłego Stołu”, weszli oni do polskiego parlamentu i rządu. Opanowali także kierownictwo Związku Ukraińców w Polsce, do którego należy niewielka część Ukraińców zamieszkałych w naszym kraju. Związek ten, za pieniądze polskiego podatnika, wydaje antypolskie pismo „Nasze Słowo”. Od lat na łamach tego pisma zamieszczane są artykuły, w których jest znieważany polski naród i wypaczana jest jego historia. Roi się tam od publikacji opluwających AK a gloryfikujących UPA. Głoszone są tam hasła zmiany polskich granic i bezczelne roszczenia do części Podlasia, Nadsania, Chełmszczyzny i Lubelszczyzny, jako ziem, rzekomo, rdzennie ukraińskich. Musi budzić niepokój fakt, że władze państwa polskiego nie reagują na ekscesy szowinistów ukraińskich.

Nacjonaliści ukraińscy zamierzają w przyszłości, w sprzyjających okolicznościach, obrabować z dużych połaci terytorium wszystkich swoich sąsiadów. Powstaje pytanie, jak to jest możliwe, że w demokratycznej, jakoby na wskroś, Europie – rządy krajów Unii Europejskiej oraz USA i Kanady – nie zdobyły się dotychczas na potępienie, zbrukanego w niewinnej krwi setek tysięcy ludzi, ukraińskiego faszyzmu?!

W 2003 roku w Porycku, w czasie uroczystości 60. rocznicy tzw. „wydarzeń wołyńskich”,
83.5.243.98
12-05-2006 (01:32)
Czytam ze smutkiem o przeszłości stsosunków polskich z różnymi ościennymi narodami. Wiem, że róznie było, moja matka cudem ocalała ze wschodnich pogromów i dzięki temu jestem ja. I dobrze, że za mojego życia takie straszne wypadki nie miały miejsca.

Mama nigdy nie mówiła o jakimś zwrocie czegoś z przeszłości (pod hasłem: to nasze), choć cokolwiek tam zostało. Nowe generacje już gdzie indziej budowały swoje domy i swoje życie. A świat jest coraz bardziej otwarty, los rzuca ludźmi w różne miejsca, wielu Ukraińców przyjeżdża do Polski, częściej my jeździmy tam. Przecież możemy robć to, co robimy bez podsycania nieufności. Niedługo kazdy będzie mógł być wszędzie. I dobrze...
Robert 
83.11.15.152
09-05-2006 (20:56)
LIST OTWARTY W SPRAWIE WYDARZEŃ W PAWŁOKOMIE.

Informując o uroczystościach poświęcenia pomnika ukraińskich ofiar akcji odwetowej w Pawłokomie, dokonanej 3 marca 1945 przez Polaków, mass media nadały szereg komunikatów opartych na nieprawdziwych źródłach. Obraz dramatycznych wydarzeń został wypaczony wskutek zafałszowania wojennej rzeczywistości i pozbawienia jej całego, wieloletniego tła, mającego istotne znaczenie dla tragedii ludności, zarówno polskiej, jak i ukraińskiej, zamieszkałej od wieków na tamtym terenie.

Taki sposób informowania społeczeństwa sprzyja podsycaniu niepotrzebnych antagonizmów polsko-ukraińskich, konfliktowaniu środowisk i propagowaniu kłamstw, które pokazują Polaków nie jako ofiary II wojny światowej, ale jako naród co najmniej współwinny zbrodni.

W związku z tym prosimy o zapoznanie się z wynikami najnowszych ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej, rzetelnie i obiektywnie przedstawionych w opracowaniu dra Zdzisława Koniecznego pt. „Był taki czas. U źródeł akcji odwetowej w Pawłokomie” (Przemyśl 2005), opartej na skrupulatnej analizie źródeł polskich i ukraińskich. Oczekujemy sprostowania błędnych informacji i uszanowania pamięci ofiar wojny, gdyż „Nie ma zbrodniczych narodów, są zbrodnicze ideologie i organizacje” (W. Poliszczuk).



1. Ostatecznie o podjęciu akcji odwetowej na oddziale Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) w Pawłokomie, wsi zamieszkałej przez ludność mieszaną polsko-ukraińską, zadecydował koleiny mord na Polakach dokonany przez oddział UPA, kolejna zbrodnia, potęgująca strach i poczucie bezradności mieszkańców polskiej narodowości wobec terroru ukraińskich band, z dnia na dzień realizujących zapowiedzi o wyniszczeniu elementu etnicznie polskiego. Zginęło nie 9 akowców, jak podawano w środkach masowego przekazu, lecz sześciu polskich mieszkańców Pawłokomy i dwóch - Dynowa oraz jedna Ukrainka, za przychylność wobec Polaków. Zamordowanie tych osób było zaledwie ogniwem długiego łańcucha zabójstw i antypolskich wystąpień Ukraińców z Pawłokomy, głównie członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i struktur jej pochodnych, antagonizmów zapoczątkowanych jeszcze przed wojną, kiedy wobec polskich sąsiadów Ukraińcy kierowali pełne nienawiści hasła, poniżające piosenki, żądania opuszczenia wsi, pogróżki o czystkach etnicznych, zapowiedzi, że te ziemie znajdą się w państwie ukraińskim, co miało tłumaczyć późniejszą kolaborację z kolejnymi okupantami przeciwko miejscowej ludności polskiej i okrucieństwo przy jej likwidacji. W powiecie brzozowskim właśnie ta miejscowość była najaktywniejszym środowiskiem ukształtowanym przez niebezpieczną ideologię. Już od 1929 roku nacjonaliści sączyli nienawiść do Polski i Polaków, m.in. poprzez rozpowszechnianie ulotek z hasłami „budemo rizat Lachiw” (będziemy rżnąć Lachów), co zaowocowało w czasie wojny aktami ludobójstwa na Polakach.
Robert 
83.11.15.152
09-05-2006 (20:56)
2. W latach 1939-1941 miejscowi Ukraińcy składali donosy na Polaków, najpierw do Niemców (wrzesień 39r.), a następnie do władz sowieckich, w wyniku czego 10 lutego 1940 roku 40 osób deportowano w głąb Związku Radzieckiego. Zaledwie 10 z nich przeżyło.

3. Podczas okupacji niemieckiej Ukraińcy z Pawłokomy i z okolicy współpracowali z okupantem (m.in. służąc w policji ukraińskiej prześladującej Polaków), przyczynili się do wywiezienia kilku mieszkańców wsi do obozu w Oświęcimiu, demonstrowali wrogość wobec Polski i Polaków. Najgorsi nacjonaliści, działający na szkodę antyhitlerowskiego podziemia, wyrokiem sądu polskiego zostali skazani na śmierć, jednak to nie zahamowało antypolskiej działalności OUN. Polacy aresztowani przez policję ukraińska ginęli bez wieści.

4. Po wyzwoleniu z okupacji niemieckiej miejscowi członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów współdziałali z sowieckimi żołnierzami przeciwko polskiemu niepodległościowemu podziemiu i mimo nowej sytuacji politycznej dążyli do oczyszczenia tych terenów z Polaków i utworzenia państwa ukraińskiego. W tym czasie wzmogła się zbrodnicza działalność OUN-UPA wobec ludności polskiej. Tuż po wkroczeniu Armii Czerwonej w okolicy Pawłokomy Ukraińcy zakatowali dwóch księży. Nie były w stanie powstrzymać napaści ówczesne władze podległe PKWN. W ostatnich miesiącach roku 1944 i pierwszych 1945 OUN-UPA w okrutny sposób mordowała Polaków w 17 okolicznych miejscowościach ( Siedlicach, Wólce, Bartkówce, Kotowie, Borownicy, Brzeżawie, Sielnicy, Żohatynie i in.). Okaleczane dzieci, kobiety umierały w męczarniach, modląc się o szybką śmierć, taki los spotkał także uprowadzonych 9 mieszkańców Pawłokomy. Mimo nacisków ze strony polskiej, Ukraińcy z Pawłokomy nie wyjawili miejsca ich pochówku, o co prosiły rodziny zabitych. Wobec zagrożenia kolejnymi napaściami oddziałów UPA i grabieżami polskich gospodarstw, wobec bezsilności ówczesnej władzy, Polacy organizowali samoobronę. Także Ukraińcy, którzy nie chcieli mordować swoich polskich sąsiadów, musieli uciekać ze wsi. Groźby i bezkarne zabójstwa, dokonywane przez oddziały UPA, wytworzyły wśród miejscowej społeczności polskiej nie tylko nastroje grozy i lęku o życie, ale również spotęgowały chęć zemsty za śmierć najbliższych. Wśród Polaków krążyły pogłoski o masowych mordach na Wołyniu, Podolu, w Galicji, gdzie UPA wyrżnęła dziesiątki tysięcy polskich rodzin.
Robert 
83.11.15.152
09-05-2006 (20:53)
c.d.
5. Głównymi wykonawcami odwetu były oddziały samoobrony z Pawłokomy i okolicznych miejscowości (Dynowa, Dylągowej, Sielnicy, Bartkówki), w których wcześniej zamordowano ich rodziny. W tym czasie Armia Krajowa już nie istniała (została rozwiązana w styczniu 1945 roku)! Media błędnie obarczają winą AK za wydarzenia z marca 1945 roku! W rejonie Pawłokomy rzeczywiście znalazły się poakowskie oddziały z okolic Lwowa, które znały bezwzględność i okrucieństwo oddziałów ukraińskich. Jedno ze zgrupowań wzięło udział w akcji odwetowej - ubezpieczało samoobronę i utrudniało ucieczkę Ukraińcom.

6. Podawana przez media liczba 366 zamordowanych Ukraińców w Pawłokomie, rozpowszechniana przez Związek Ukraińców w Polsce, mija się z prawdą i pochodzi z opracowanej w Kanadzie listy, powielanej w nacjonalistycznych opracowaniach ukraińskich, wymieniającej:

- osoby, które zginęły jeszcze przed odwetem lub już po akcji;

- ludzi przebywających na robotach w Rzeszy;

- stanowiące dwie trzecie spośród 570 Ukraińców (wg spisu proboszcza ukraińskiego) kobiety i dzieci, które nie zostały zabite, ale oddzielone od mężczyzn i wyprowadzone poza kordon otaczający wieś;

- mieszkańców znajdujących się w innych wsiach i tych, którzy zdążyła uciec.

Liczba zabitych w Pawłokomie według badań nie przekracza liczby 150 mężczyzn, czołówki OUN-UPA, która po odejściu oddziałów tyłowych Armii Czerwonej, mordowała Polaków bez pamięci. Niezrozumiały jest fakt, że polskie władze nie przeprowadziły ekshumacji, a Ukraińcy o to nie zabiegają!

7. 20 kwietnia 1945 roku w Borownicy Ukraińcy zamordowali 60 Polaków, w tym kobiety i dzieci, zabili ponad 50 osób także w Roztokach, Brzeżawie, Woli Krzywieckiej, Bachowie, Duńkowiczkach, Malawie, Brzuskach, Ruskiej Wsi i in. W październiku napadli jednocześnie na Polaków w Bertkówce, Pawłokomie, Dylągowie i Sielnicy zabijając 11 osób. W lutym następnego roku uprowadzili 13 kolejnych mieszkańców Pawłokomy.

Spokój na tych terenach przyniosła dopiero przeprowadzona w 1947 roku akcja „Wisła”, która wówczas była jedynym możliwym sposobem przeciwdziałania niepohamowanej agresji nacjonalistów ukraińskich i zapewnienia bezpieczeństwa Polakom.



Prawda czasów wojny jest okrutna, bo jej ofiary niekiedy same szukają sprawiedliwości za cierpienia i śmierć najbliższych i dokonują aktów zemsty. Tego nie można usprawiedliwiać. Jednak nie nam oceniać działania tych, którzy doświadczyli skutków zbrodniczej ideologii faszyzmu i stalinizmu. Pamięć wydarzeń w Pawłokomie nie powinna dzielić Polaków i Ukraińców, ale być przestrogą i uczyć przebaczania najboleśniejszych krzywd. Wobec rozpowszechnianych kłamstw nasuwa się pytanie: komu i dlaczego po 60-ciu latach od tragedii zależy na pielęgnowaniu nienawiści?
kikA 
83.18.107.138
06-05-2006 (19:53)
w PIĄTEK DO WAS PRZYBĘDZIEMY (WYCIECZKA Z BRZESKA)PRZYWITAJCIE NAS MIŁO 12.05.06

POZDROWIONKA
junior 
83.11.64.236
02-05-2006 (16:13)
bez przesady z tym "panem" :). mam zaledwie 19 lat i czuje sie mlodo wiec nie trzeba "pan". doskonale zdaje sobie sprawe z tego co napisales drogi zbigniewie (podejrzewam ze tak masz na imie). alianci to sukinsyny, niewazne czy ze wschodu czy zachodu. zawsze polakow miano w glebokim powazaniu. ale nie byloby sprawy gdyby panowie czerwoni nie pchali sie do naszego piekneg